Jakby kogoś to interesowało, to dwóch tygodni choruję, z czego od tygodnia leżę w szpitalu i prawdopodobnie poleżę tutaj jeszcze tydzień.
Ponoć wisi całkiem niezła moja wystawa gdzieś w parku oliwskim, nie wiem, nie widziałem jeszcze. Jak ktoś będzie z psem na spacer to może przy okazji zobaczyć. A jak będzie miał flamaster to może mi domalować wąsy i okulary.
25 Jul
Szpital
09 Jul
Morrissey i P.
Pierwsza wielka podróż na moto, 700 km, jedne miasto i dwoje ważnych ludzi. Koncert Morriseya był zajebisty, nie żałuję ani złotówki wydanej na bilet. Spotkanie z P. było smutne, nie moge jeść od tego czasu, żyje praktycznie na knopersach. Jednak wierzę, że jeszcze będzie dobrze i że jeszcze pojedziemy gdzieś razem na motocyklach. Trzymaj się P. …


