Miało być o ślicznej Ali, która czekała na inauguracje jej projektu na ulicy Długiej. Był wajda i full wypas.
Ale nie będzie. Dostałem smsa, że Wyborcza zwolniła kolejnego fotoreportera, dobrego – Beatkę Kitowską (po 13 latach pracy). W związku z czym, nie mam klimatu. Idę się napić. Dobranoc.

Posted by admin, filed under Prywatne. Date: March 30, 2009 | No Comments »

30  Mar
1:40 w nocy

Teoretycznie był to już poniedziałek, ale podepnijmy to pod rutynową niedzielę. Nic się nie działo. Chory jadąc do Opery tylko zmarnowałem czas nie wyciskając ani jednej dobrej klatki.

Dopiero o 1:40, kiedy zbudziły mnie okrzyki zza okna “białooo zielooonii” i “leeeechiaa paany” zaczęło się robić ciekawie. Biorąc pod uwagę moje dźwiękoszczelne okna, naprawdę trzeba się drzeć, żebym coś usłyszał. Pierwsza próba dodzwonienia się na policję spełzła na niczym, ponieważ chłopcy sobie poszli. Okazało się, że po nową baterię browarów.

Tym razem nie wytrzymałem, i postanowiłem dzwonić do upadłego i zrobić jakąś fajną klatkę, jak niebiescy pałują dresiarzy. Po 16 minutach (odległość pomiędzy moim podwórkiem a komisariatem staruszka z balkonikiem pokonałaby w 5) pojawił się patrol w nowym, błyszczącym radiowozie. Miło było popatrzeć, jak chłopcy się tłumaczyli, i smutni rozeszli do domu ;]

Przez takich baranów własnie nie można się napić na podwórku, w parku zimnego piwka. Bo od razu wszyscy myślą, że to musi być patologia, która zaraz zacznie rozdawać wpierdol.. Tęsknię za czasami, kiedy pijąc bronka pod akademikiem człowiek nie czuł się jak menel i wyrzutek społeczeństwa. Ale jak widać tylko dla tych ostatnich została zarezerwowana ta przyjemność..

ps.

98,6 kg ;]

ps2.

Czy ktoś oprócz Archiego uważa, że zdjecie jest za ciemne? Prosze o wpisy w komentach ;]

Posted by admin, filed under Prywatne. Date: March 30, 2009 | 7 Comments »

Nigel Kennedy
Galeria Galerie Splendory Gedanensis Nigel Kennedy Filharmonia Bałtycka Gdańsk Zdjęcia Foty Fotki

Nudzą mnie koncerty polskich wykonawców. Zdjęć ze Steczkowskiej, na którym byłem ostatnio nawet nie sprawdziłem na komputerze. Monotonia do kwadratu. Czemu polacy płacą grubą kasę za koncert, na którym dostają dokładnie to samo, co mieli na płycie za 29.99. Stojący jak kołki na scenie, wykonujący studyjne wersje utworów. Byle odpierdolić występ, zgarnąć kasę i do następnego miasta. Czemu taki Nigel potrafi sprawić, że dzień przed koncertem jest już o nim głośno (zrobił zadyme w hotelu, że aż policje musieli ściągać ;] ). Czemu potrafi zrobić fajne show grając “tylko” jazz. Czemu na codzień jesteśmy karmieni kolesiami stojącymi niemrawo na scenie, którym się nic nie chce?
I czemu ludzie chcą za to płacić gruby szmal? ;]

ps.
Wiem, że przepalone, takie mają być ;]

Posted by admin, filed under Koncerty. Date: March 26, 2009 | 11 Comments »

« Previous Entries

statystyka